Zmiana koloru przed ślubem – kiedy o tym pomyśleć?

Praca fryzjera, nawet doświadczonego, jest pełna wyzwań. Jednym z takich wyzwań są włosy potrzebujące dużej zmiany w kolorze, która wymaga ode mnie bardziej kreatywnego podejścia do zadania. Mam na myśli metamorfozę, czyli taki rodzaj koloryzacji, który likwiduje plamy, wyraźnie odcinające się pasemka i pasy w pionach i poziomach. Wyrównuje duże różnice w kolorze na długości i końcach, znacznie rozjaśnia włosy, szczególnie te dawno niemalowane. To poważne zmiany i decyzje, wymagające ścisłej współpracy między klientką a fryzjerem, dobrej komunikacji i szczegółowej konsultacji w salonie. Praca z takimi włosami zmusza do podjęcia ryzyka, wymaga kreatywności i niecodziennego podejścia. Lubię takie wyzwania, zwłaszcza, kiedy efekt pomaga spełnić marzenia o pięknym wyglądzie w wyjątkowo ważnym dla niej dniu. Jeżeli chcesz, aby twoje uczesanie prezentowało się dobrze i w dniu ślubu, i na zdjęciach, nie lekceważ roli koloru. Aby był perfekcyjny – daj swojemu fryzjerowi czas na jego wypracowanie.

Poznajcie Darię, ambitną i pewną siebie dziewczynę.
Kiedy przyszła do salonu na konsultacje i opowiedziała o czerwcowym ślubie ze swoim księciem z bajki, Mateuszem, czułam, że łączy ich wyjątkowe uczucie. Daria nie boi się eksperymentów i lubi zmiany, szczególnie te związane z włosami. Kiedy ją poznałam była blondynką dopiero od pół roku. Miała widoczny naturalny odrost, a kolor na końcach włosów przypominał złoto-miedziany blond. Po dotknięciu czułam, że włosy były już rozjaśniane i przeszły dekoloryzację – wcześniej nosiła czarny kolor.

Marzeniem Darii był bardzo jasny blond w dniu ślubu. Uprzedziłam ją, że jest to bardzo pracochłonna koloryzacja, i ma do wyboru długi, wspólnie spędzony dzień w salonie lub regularne spotkania co 2 miesiące (minimum 3), na których będziemy stopniowo dążyć do upragnionego koloru. Drugie rozwiązanie jest dobre dla tych z was, które potrzebują czasu aby przyzwyczaić się do zmiany oraz tych, które maja delikatne włosy lub martwią się o ich kondycję. Daria wybrała pierwszą opcję, więc zaparzyłyśmy kawę i zabrałam się do pracy.
Aby zadbać o kondycję włosów podczas malowania używałam produktów zabezpieczających je przed zniszczeniem. Trzeba jednak pamiętać, że nie odbudują one tego co zostało uwrażliwione podczas poprzednich koloryzacji, zabezpieczają włosy od wewnątrz i nie wygładzają ich lub nabłyszczają. Taką rolę pełnią odpowiednio dobrane maski i odzywki, a o dobrą kondycję włosów po koloryzacji i przygotowanie ich do kolejnej należy zadbać odpowiednio pielęgnując je domu.

Włosy Darii rozjaśniłam dwa razy. Następnie wykonałam zabieg tonowania, który zneutralizował złoty odcień i dodał im blasku i zdrowego wyglądu. To było dość emocjonalne popołudnie. W tym czasie usłyszałam historię znajomości Darii i Mateusza, poznałam szczegóły przyszłej ceremonii. Po sześciu godzinach pracy spojrzałyśmy razem w lustro. Efekt przerósł nasze oczekiwania. Metamorfozę podkreślił makijaż próbny wykonany przez Kasię Wieliczuk. Była tak udana, że należało koniecznie uwiecznić ją na zdjęciach.

Teraz już wszytko zależy od Darii, ponieważ efektem dobrej, systematycznej pielęgnacji będą błyszczące, zdrowe włosy gotowe na kolejne koloryzacje. Na pewno zobaczymy się jeszcze przez jej ślubem, aby znów odświeżyć kolor, a ja chętnie posłucham o dalszym etapie przygotowań do ślubu.

Red. M. Gładysz / Fot. Ł. Chrzanowski  / Fryzura A. Oleksy / Makijaż K. Wieliczuk / Modelka Daria

Aldona Oleksy

Aldona Oleksy
oleksy.aldona@gmail.com